Żywa mapa w czasie rzeczywistym
Serwer liczy świat autorytatywnie, 10–20 razy na sekundę. Widzisz cudze floty w ruchu, a między mapami przemieszczasz się lotem po jednej spójnej galaktyce — nie przez listę serwerów.
Keel to Orbit to gra strategiczna, w której wszyscy gracze dzielą jedną mapę, widzą na żywo ruchy cudzych flot i razem przechodzą przez sześć epok — od pancerników Epoki Pary po stacje orbitalne roku 2100.
1900 → 2100
Nie kolejna gra o klikaniu w budynki. Świat Keel to Orbit toczy się bez przerwy, także wtedy, gdy Ciebie w nim nie ma — i właśnie dlatego liczą się sojusznicy.
Serwer liczy świat autorytatywnie, 10–20 razy na sekundę. Widzisz cudze floty w ruchu, a między mapami przemieszczasz się lotem po jednej spójnej galaktyce — nie przez listę serwerów.
Cały serwer przechodzi przez te same ery jednocześnie. Nowa epoka przychodzi wraz z nową zawartością jak sezon, a mapa nigdy się nie resetuje — Twoja baza i sojusz trwają przez całe dwa stulecia.
Bossowie z pulą życia nie do przejścia solo, obrona bazy zależna od sojuszniczych flot, terytoria bez możliwości samotnego przejęcia. PvP to starcia armad wielu graczy, nie pojedynki.
Faza 0 miała być prototypem jednej ery z jednym typem jednostki. Wyszło z niej znacznie więcej. Wszystko poniżej działa na żywym serwerze, w przeglądarce, bez instalacji.
Trzy widoki na jednym silniku: rozbudowa bazy z wnętrzami budynków, żywy pokój z okrętami, złożami i bossami oraz mapa 252 pokoi galaktyki. Rozkazy wydajesz klikiem w cel na scenie.
Cztery klasy Ery I, dziesięć poziomów kadłuba, pięć podzespołów — działa, pancerz, osłony, kotły, ładownia — i tiery jako sufit rozwoju. Na mostku kapitan i oficerowie, w Akademii dowódcy floty, po czterech na frakcję.
Zakładasz alians, zapraszasz po nazwie, nadajesz role. Sojusznicy walczą po Twojej stronie, bronią Twojej bazy i skracają Ci budowy. Czat globalny, aliansu i pokoju z tłumaczeniem wiadomości na żywo.
Pięć wydarzeń z progami i nagrodami za wydobycie, walkę z bossami, budowę i badania. Nieodebrana nagroda nie przepada — dosyła się sama, także graczowi, którego nie ma w grze.
Bossowie od poziomu 1 do 60 z nagrodą według zadanych obrażeń, więc armada opłaca się każdemu. Najazdy na bazy z wieżami, tarczą i skarbcem, a po każdej walce raport z jej przebiegu.
Na telefonie gra instaluje się jak aplikacja, na Windows ma instalator z launcherem, a mówi po polsku, angielsku, hiszpańsku i chińsku. Serwer Discord gry ogłasza każdą nową wersję.
Jednostki er I–IV są historyczne, ery V–VI to ekstrapolacja realnych trendów technologicznych — nie fantastyka. Każda era przynosi nowe okręty, budynki i poziomy technologii.
Pancerniki, sterowce, pierwsze torpedowce.
Dostępna w grzeLotniskowce, U-Booty, lotnictwo morskie.
W budowie — Faza 1Okręty atomowe, rakiety, radar.
Drony, cyberwojna, technologia stealth.
Lasery, roboty, broń energii kierunkowej.
Stacje orbitalne, statki kosmiczne.
Rok 2100 to nie koniec. Po Erze Orbitalnej planowane są kolejne ery — gra nie resetuje mapy, nie łączy serwerów i nie kończy się.
Okręty i drzewko technologii są wspólne dla wszystkich. Frakcja to zestaw bonusów, który wzmacnia Twój styl: gospodarkę, eksplorację albo walkę.
Frakcję wybierasz po krótkim samouczku. Jedna zmiana jest możliwa po 15 dniach gry — bez powrotu. Każda frakcja dostanie z czasem własną pulę ekskluzywnych dowódców, a bonusy będą rosły wraz z kolejnymi erami.
Walka rozstrzyga się na serwerze w chwili kontaktu flot, a Ty dostajesz raport z przebiegu. Liczy się to, co zbudowałeś wcześniej i z kim leciałeś.
Salwa torpedowa — pierwsza salwa w walce jest silniejsza i omija tarczę celu. Szybki, lekki, bije pierwszy.
Kierowanie ogniem eskadry — każde trafienie trwale zdziera pancerz celu do końca bitwy. Największy zasięg w erze.
Cytadela — każde trafienie w kadłub słabnie o stałą wartość po pancerzu. Wolny, ale przyjmuje na siebie całe salwy.
Wydobycie — trzykrotnie szybciej ładuje surowce ze złóż i ma największą ładownię. Prawie bezbronny: potrzebuje eskorty.
Im wyższy poziom surowca, tym bardziej zależy on od sojuszu. Solo zbudujesz bazę. Terytorium i technologie epokowe zdobywa się razem.
Produkcja pasywna w bazie oraz wydobycie ze złóż w zwykłych pokojach — także dla graczy, którzy nie mają jeszcze własnej bazy.
Wydobywane wyłącznie w pokojach terytorialnych, wyłącznie przez członków sojuszu, który to terytorium kontroluje. Wymagają rafinacji.
Tylko z bossów PvE, wydarzeń „Podbój” i sklepu sojuszu. Nie da się ich wykopać — trzeba je wywalczyć albo wynegocjować.
Sojusze są globalne i przekraczają granice pojedynczych map. Pokoje terytorialne to ich największa stawka.
Wydarzenie cykliczne, co 30 dni. O jedno terytorium może rywalizować wiele sojuszy naraz — nie tylko właściciel i jeden pretendent.
Za uczestnictwo i za zniszczone jednostki. Każdy okręt należy do konkretnego gracza, więc wkład każdego jest widoczny.
Członkowie widzą go zdalnie, przenoszą tam bazy i wydobywają węgiel, ropę i gaz. Obcy widzą go tylko na miejscu i mogą wyłącznie atakować.
Sam pokój jest nietykalny, ale bazy, floty i górnicy w nim — nie. Garnizony trzeba wystawiać na zmianę.
Role są wieloosobowe (poza Liderem), a limit członków rośnie razem z poziomem sojuszu. Wspólna pula finansuje część badań każdego członka i zasila sklep sojuszu: tarcze, boosty, jednostki, kosmetykę.
Budujemy grę od rdzenia: najpierw działający, autorytatywny serwer i żywa mapa, potem kolejne ery i systemy.
Zbuduj pierwszą bazę w Epoce Pary, wyślij parowiec po surowce, załóż alians i sprawdź, jak wygląda galaktyka, w której wszyscy grają naraz. Na telefonie dodaj grę do ekranu głównego — zainstaluje się jak aplikacja.
Sojusze, pomoc w grze, zgłoszenia błędów i zapowiedzi nowych er — wszystko na jednym serwerze.